Strona Główna
Jak leczyć naderwany mięsień
Jak leczyć nerwicę wegetatywną
Jak leczyć nosiciela salmonelli
Jak leczyć oparzenia słoneczne
jak leczyć Uzależnienie alkoholowe
jak leczyc wezly chlonne
Jak leczyć Wirus HPV
jak leczyć zapalenie okostnej
jak leczyć zatrucia żołądkowe
jak leczyć egzema
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • achtenandy.opx.pl

  • Widzisz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: jak leczyć bakterie





    Temat: zielone plamy POMOCY !!!
    Wyluzuj! moze to tylko upławy.a dla swietego spokoju uwazam, ze powinnas zrobic
    posiew; jesli wyniki beda niepokojace , to skosultuj to z lekarzem. byc moze
    złapałas jakas bakterie , w ciazy organizm kobiety jest na to nieco bardziej
    narazony . wtedy skonczy sie na leczeniu , w najgorszym wypadku antybiotykiem i
    juz. mozesz zadzwonic do lekarza, jesli masz taka mozliwosc, zeby zapytac o
    eweentualne inne badania, ale moim zdaniem to nic na tyle groznego i
    naglacego , a tym bardziej nie zeby jechac do szpitala , jak napisała moja
    przewrazliwiona poprzedniczka . jesli cie to troche uspokoi , to ja przez 2
    miesiace walczylam z takimi dziwnymi kolorami i juz jest w porzadku. okazalo
    sie , prozaicznie , ze to brak jakis tam pałeczek i tyle
    pozdrawiam i nie szalej!
    laura





    Temat: Kłamcy! Prezerwatywa nie chroni
    Gość portalu: Oksana napisał(a):

    > Mysle ze ustnieje kompromis: kondomy powinno sie zalecac tym co chca miec
    wielu
    >
    > partnerow. Ta grupa najbardziej wszystkich atakuje i najbardziej domaga sie
    > roznych rzeczy. Nie wolno im powiedziec ze oni NIE MUSZA miec wielu
    partnerow,
    > bo to narusza ich fundamentalne prawa do roznoszenia chorob wenerycznych i
    > obciazania podatnika kosztami leczenia. Reszta nie musi uzywac kondomow.
    > Wystarczy staroswiecka zasada wiernosci i odrobiny samokontroli.
    >
    > Powtarzam matematyke: jesli prawdopodobienstwo nie-zarazenia wynosi 90% po
    > jednokrotnym kontakcie. To po dwoch wynosi 0.9 razy 0.9 = 0.81. Po 50
    > kontaktach, prawdopodobienstwo NIE-zarazenia wynosi 0.5%. Tyle mnozeniu
    > prawdopodobienstw i rozkladzie dwumianowym (to jest ta "NOWA" matematyka dla
    > guandolpha).
    Guzik prawda! Po pierwsze, 90% skuteczność prezerwatyw jest niedoszacowana. Po
    drugie żadna bakteria ani wirus nie przenika przez ściany prezerwatywy, bo są
    za duże. Standardowy test polegający na wycieku wody przez prezerwatywę
    wystarczy, bo cząsteczki wody są znacznie mniejsze od najmniejszego wirusa.
    Zadaniem zaś prezerwatywy jest zapobieżenie kontaktu z płynami ustrojowymi
    partnera a nie przenikaniu wirusów (bo niby jak miałyby przenikać? Chyba z
    zainfekowaną komórką, a te są wielkości rzędu mikrometrów). Ryzyko wiąże się
    nie z samą prezerwatywą, lecz nieumiejętnym jej stosowaniem lub ze złą
    jakością. Tak więc schowaj sobie swój rozkład dwumianowy albo - jeszcze lepiej -
    zawieś w klozecie i tam go zostaw.





    Temat: Streptococcus b-hemolityczny
    wiele ci nie pomogę, ale u mnie też to stwierdzono, ja do męża: "Mam t a m
    steptokoki", a on (lekarz) na to:"A co, nie mają tam być?". W każdym razie
    przeszłam kurację antybiotykową (amoksycyliną) i wszystko jest w porządku.
    Amoksy nie ma się co bać, jest bezpieczna dla dziecka. A każda bakteria "tam"
    jest dla dziecka niedobra, bo stwarza ryzyko zakażenia, to znaczy, jak mi to
    wyjaśnił znajomy lekarz: "przeżre pęcherz płodowy i dostanie się do środka"
    Brrrr!!! Tak że najważniejsze jest coś takiego wczaeśnie wykryć i wyleczyć.
    Nie martw się na zapas i zaufaj lekarzowi. Najważniejsze to się wylecz!



    Temat: infekcja wskazaniem do cc?
    infekcja wskazaniem do cc?
    Cześć!Przez całą ciążę przyplątuje się do mnie infekcja grzybicza.Dostaję
    leki,jakiś czas jest spokój a potem wszystko od nowa.Czy jeżeli infekcja nie
    zdąży wyleczyć się do porodu to czeka mnie cc?Wiem,że z innymi bakteriami tak
    jest a jak to ma się do grzybów?



    Temat: Escherichia coli - konsekwencje dla dzidzi
    Ja mam E.coli w drogach moczowych, wyszlo tak z posiewow moczu. Jest to moje
    drugie zakazenie ale przedtem byla inna bakteria. Tez biore augmentin ale w
    tabletkach (dzis juz ostatni- uff). Zakazenia tego typu sa w ciazy czeste, ale
    jak sie szybko leczy wszystko powinno byc ok. Mysle ze zamartwianie sie moze
    przyniesc wiecej szkody
    pozdrowienia )
    joanna 24tc



    Temat: mozecie poradzic?
    mozecie poradzic?
    czesc
    wlasnie wrocilam z wakacji i niestety przywloklam jakies zakazenie bakteryjne:
    ( Moja gin. jest na urlopie a ja troche sie zamartwiam, bo w tym tygodniu
    mialam miec badania prenatalne(te pomiedzy 11 a 14 t.c.) no i nie wiem czy po
    prostu cokolwiek wziac, aby sie wyleczyc tj. jakies globulki dopochwowe bez
    recepty.Moze cos polecicie? widzialam reklamowke Albothylu moze to mi troche
    pomoze i ulzy. Co poradzicie?
    dzieki za wszelka pomoc , pozdr.Justyna



    Temat: zapalenie pecherza w 34 tc
    zapalenie pecherza w 34 tc
    sluchajcie, mam kiepskie wyniki moczu - leukocyty 45-50, bardzo liczne
    bakterie. jutro rano robie posiew i z wynikami do lekarza, ktory powiedzial,
    ze prawdopodobnie bedzie antybiotyk, ale najpierw posiew. tymczasem nakazal
    brac urosept. czy ten urosept faktycznie pomoze?ja wolalabym do poniedzialku
    to wyleczyc...moze macie jakies sposoby???
    z gory dziekuje za pomoc



    Temat: DUOMOX W 5TC - RATUNKU!!!
    Przede wszystkim ważna jest dobrze postawiona diagnoza-jeśli infekcja jest
    wirusowa, żaden Duomox nie pomoże.Trzeba to po prostu wyleżeć i leczyć domowymi
    sposobami (leki homeopatyczne typu. L52 na inf. wirusowe,
    Grip-Heel,Ossciloccocinum, Stodal na kaszel, krople do nosa Euphorbium
    compositum, herbatka Herbapolu malina + lipa,mleko z miodem, inhalacje,co 3-4 h
    płukanie gardła wodą z 30 kroplami Amolu,smarownie Wick klatki piersiowej i
    pleców)W Polsce lekarze (szczególnie pediatrzy...) piszą antybiotyki znacznie
    częściej niż jest to konieczne. Wskazaniem do antybiotyku jest infekcja
    bakteryjna (angina, ropne zapalenie zatok, zapalenie ucha). Antybiotyki nie są
    obojętne dla organizmu-przede wszystkim go osłabiają, spada odporność, bo
    antybiotyk zabija nie tylko bakterie chorobotwórcze, ale również naszą
    naturalną, dobrą florę bakteryjną, która też ma wpływ na naszą odporność. Duomox
    jest bezpieczny w ciąży, jest antybiotyk z grupy penicylin, a więc substancji,
    która może być jeśli istnieje konieczność stosowana w ciaży.



    Temat: Czy miałyście tak??Proszę odpiszcie!!!
    Jestem w 32tc i od 12 tyg ciazy mam problemy z zapalaniami. Wydaje mi sie, ze
    dobrym pomyslem jest zrobienie wymazu z szyjki, wtedy labolatoryjnie ustala co
    Ci dokladnie dolega(jakie to bakterie) Obecnie biore Dafengin (tylko 6 dniowa
    kuracja) jak sprawdze, ze dobry to bede polecac. Moja gin mowi, ze jak sie
    lecze to nie ma zagrozenia dla dziecka, a nie leczone zapalenie moze przejsc
    wyzej i zainfekowac oczy i skore dziecka wiec lepiej leczyc.



    Temat: 21 tc brzuch boli i ciągnie:-(
    Czy lekarz robil Ci posiew z szyjki macicy? jak nie, to niech zrobi. Ja mialam
    podobnie, bralam no-spe i nic nie pomagalo.w 16tc lekarz zrobil mi posiew
    (oprocz bolow brzucha zadnych objawow nie mialam, nawet uplawow) i sie okazalo
    ze ma bakterie Coli i trzeba bylo leczyc antybiotykiem. Przeszlo...ale po
    jakims tyg. znowu zaczelo bolec (szyjka tez jest ok, "ladna miekka macica",
    objerzal mi macice na usg (przy okazji zerknela na dzidzie ), stwierdzil ze
    lozysko, wody ok, dzidzia ladnie rosnie, zrobil mi posiew drugi raz i wlasnie
    czekam na wyniki.Poza tym czytalam ze w tym okresie (teraz koncze 18tc) bardzo
    rosnie macica i te nieszczesne wiazadla bola,wiec tak naprawde moze byc bardzo
    prozaiczna przyczyna tych bolow



    Temat: salmonella 22 tydzien ciąży kto ma pojęcie
    salmonella 22 tydzien ciąży kto ma pojęcie
    witam długo mnie nie było ,ale ostatnio zdażyła mi się nieprzyjemna sprawa
    robiłam badania wyszło że są bakterie salmoneli czy ktoś miał będąc w ciąży
    ja jestem w 23 tygodniu salmonella wykryts w 22 tyg. organizm poradził sobie
    z chorobą nie opdjęto leczenia. Czy salmonela w tym tygodniu ciąży może
    zaszkodzić. proszę o odpowiedzi, z góry dziękuję



    Temat: Streptococcus b-hemolityczny
    witam. zgadzam się z przedmówczynią, te bakterie należy bezwzględnie
    wyleczyć ,niestety dzialają na nie chyba tylko antybiotyki,ale to wyższa
    konieczność. w 15tc strept.agalactiae wyszły mi w posiewie moczu! dostałam
    najpierw macmiror, w posiewie kontrolnym znowu wyszły i wtedy antybiotyk,spora
    dawka zinnatu. mój lekarz,z dużym doświadczeniem klinicznym powiedzial,że to
    MUSI byc wyleczone,bo może zakazić dziecko lub spowodowac poród przedwczyesny.
    pozdrawiam.



    Temat: Wasze ulubione PIWKO :)
    chatka_ napisała:

    > marat_ napisał:
    >
    > > zaklinacz_koni napisał:
    > >
    > > > marat_ napisał:
    > > >
    > > > > KIEDY WRESZCIE BĘDZIE LATO??????!!!!!!!!!!!
    > > >
    > > > Eee tam, zima jest THE BEST!!! A oto uzasadnienie:
    > > > 1. Zimą pije się więcej, gdyż, jak wiadomo, alkohol dezynfekuje (usuw
    > a
    > > > bakterie i wirusy), a poza tym grzaniec leczy zimowe choroby.
    > > > 2. Kąpiel w śniegu to najlepsze lekarstwo na kaca.
    > > > 3. Zimą paniom jest zimno i trzeba je częściej niż latem ogrzewać.
    > > > 4. I najważniejsze: tylko zimą spod kopyt końskich w galopie tryskają
    >
    > > fontanny
    > > > śniegu, a jest to niezapomniany widok.
    > >
    > > Pięknie to napisałeś, przy czym najpiękniejsze są punkty nieparzyste ...
    >
    > wlasnie po co czekac do lata? Zaklinaczu dzieki!!!!!!
    > Mala korekta z uwzglednieniem sugestii Marata (wyrzucamy pkt 2 i 4) i
    > scenariusz spotkania mamy chyba gotowy... :)

    Profani!!!
    Nie wiecie co dobre!!!
    Zwłaszcza, że punkt 4 jest najbardziej uniwersalny, gdyż może zastąpić punkty
    1 i 2 (uprawiając sport nie chorujemy tak łatwo) i punkt 3 (koń jest
    cieplutki, mięciutki i zawsze przyjaźnie nastawiony do Ciebie, zawsze
    pocieszy, ogrzeje, powie dobre słowo, poradzi, poprawi humor).
    ;))



    Temat: Wasze ulubione PIWKO :)
    zaklinacz_koni napisał:

    > marat_ napisał:
    >
    > > KIEDY WRESZCIE BĘDZIE LATO??????!!!!!!!!!!!
    >
    > Eee tam, zima jest THE BEST!!! A oto uzasadnienie:
    > 1. Zimą pije się więcej, gdyż, jak wiadomo, alkohol dezynfekuje (usuwa
    > bakterie i wirusy), a poza tym grzaniec leczy zimowe choroby.
    > 2. Kąpiel w śniegu to najlepsze lekarstwo na kaca.
    > 3. Zimą paniom jest zimno i trzeba je częściej niż latem ogrzewać.
    > 4. I najważniejsze: tylko zimą spod kopyt końskich w galopie tryskają
    fontanny
    > śniegu, a jest to niezapomniany widok.

    Pięknie to napisałeś, przy czym najpiękniejsze są punkty nieparzyste ...




    Temat: kiedy dziecko przeżyje?
    Urodziłam wcześniaka na końcu 36 tygodnia, napatrzyłam się na dzieci na
    oddziale wcześniaków w dużym szpitalu z dobrym oddziałem neonatologicznym.
    Dziecko do 29 tygodnia urodzone marne szanse, nawet jak na początku ok, szybko
    łapie syf szpitalny i niestety. Pomiędzy 30 a 35 szanse rosną, ale nie ma co
    się łudzić czeka potem męka przez neurologów, retinopatię, rehabilitację,
    często nie rozwinięte płuca respirator i ryzyko infekcji wzrasta. Po 35 każdy
    tydzień to już sukces. A statystyki często brane są z zachodnich szpitali i nie
    ma co porównywać bo w USA wskaźnik śmiertelności niemowląt wynosi około 2.4
    promila a w Polsce 9 promili i jest bardzo wysoki.
    Większość ludzi myśli, że te wszystkie afery z zarażeniem wcześniaków na
    oddziałach to wymysł, ale wystarczy przejrzeć karty leczenia wcześniaków prawie
    każdy w antybiogramie ma szpitalny syf czyli bakterię typową szpitalną. Nam się
    udało wyszłyśmy po 8 dniach, ale napatrzyłąm się wsytarczająco



    Temat: Kierowcy pobili wiejskich terrorystow - brawo!

    > A jak chcecie jeść te gówniane unijne żarcie to smacznego, tyle że ZUS za
    pare
    > lat zbaknrutuje na leczeniu chorych konsumentów Unijnej żywności. Smacznego .

    Dlaczego tylko 5% polskiego mleka spełnia unijne normy czystości?Prawda jest
    taka że w 95% polskiego mleka są bakterie Coli słowem moi drodzy gówno w
    polskim mleku pływa. W taki wypadku ja wolę to unijne - bez gówna i czyste.
    A polskim rolnikom jak i górnikom , hutnikom i inyym do których się ciągle
    dopłaca (również z moich podatków)dobrze nie życzę - delikatnie mówiąc.Właśnie
    przez nich ten kraj ledwo zipie finansowo. Dlaczego nikt nie dopłaca do firmy
    transportowej która nie dowiozła towaru na czas przez blokady i nie dostała
    pieniędzy za usługę. Dlaczego nikt mnie nie dopłaca tylko jeszcze zabiera.Co
    równi i równiejsi? Znaczy się folwark zwierzęcy Orwela świnie zawsze górą.

    Adiko




    Temat: Bliźniaki - październik 2009
    Witajcie,
    Ewcia, trzymamy kciuki, aby Twoje wyniki były ok. Paskudne są te choroby, które
    nas dotykają w ciąży
    U mnie wykryto bakterie Streptoccocus, jestem już leczeniu antybiotykowym. W
    szpitalu pobrano mi posiew, w poniedziałek okaże się czy się ich pozbyłam. W tej
    sytuacji przed samym porodem będą mi musieli podać antybiotyk oraz moim
    dziudzilkom zaraz po porodzie

    Ok.sana.ch, moje dziewczynki w 21tc ważyły ok. 470g.
    Jak często masz te skurcze, czy długo trwają ?
    U mnie to napięcie występowało ok. 2-3 w ciągu dnia i każde z nich trwało ok.
    godziny, więc u mnie nie były to typowe skurcze. Wszyscy lekarze w szpitalu
    pocieszali mnie, że to nic groźnego, a nawet normalne szczególnie przy
    bliźniakach, gdy intensywniej macica się rozciąga.

    Mój mąż też już pogodził się z myślą, że w domu będzie miał babiniec, w sumie
    nie ma wyjścia

    Zastanawiam się gdzie moje i Wasze panny znajdą sobie mężów skoro tak dużo rodzi
    się kobitek




    Temat: Wasze ulubione PIWKO :)
    marat_ napisał:

    > KIEDY WRESZCIE BĘDZIE LATO??????!!!!!!!!!!!

    Eee tam, zima jest THE BEST!!! A oto uzasadnienie:
    1. Zimą pije się więcej, gdyż, jak wiadomo, alkohol dezynfekuje (usuwa
    bakterie i wirusy), a poza tym grzaniec leczy zimowe choroby.
    2. Kąpiel w śniegu to najlepsze lekarstwo na kaca.
    3. Zimą paniom jest zimno i trzeba je częściej niż latem ogrzewać.
    4. I najważniejsze: tylko zimą spod kopyt końskich w galopie tryskają fontanny
    śniegu, a jest to niezapomniany widok.



    Temat: AUGMENTIN , ciaza i paciorkowiec ??? : (((((((
    W 38 tygodniu mnie to też spotkało. Brałam Augmentin doustnie i Dalacin
    dopochwowo. Bałam się czy zdążę to zaleczyć i w 39 urodziłam. Wzięłam 6 dawek.
    W szpitalu badają wody i coś tam jeszcze, żeby sprawdzić czy maluszek się nie
    zetknął z tą bakterią. U mnie środowisko było jałowe - uff. Antybiotyk nie
    szkodził dzidziusiowi, teraz ma 4 tygodnie i jest pulchniutki, różowiótki i
    zdrowy. Trzeba leczyć szybko tego paciorkowca i będzie dobrze!



    Temat: 24 tydzień ciąży
    Cześć RENATKO

    Piszesz o częstej wizycie w toalecie. Ja od 2 m-cy mam ten sam problem tylko
    tyle, że u mnie wyszło od razu z badań moczu, że zagnieździła się tam jakaś
    podła bakteria, wprawdzie nie groźna lecz wymagająca leczenia więc mój lekarz
    przepisał mi dwa różne rodzaje leków - no i wreszcie pomaga. Przedtem od czasu
    do czasu odczuwałam lekki ból przy oddawaniu moczu w chwili obecnej stan ten
    uległ znacznej poprawie.
    Absolutnie nie mam zamiaru cię straszyć lecz przy wizycie u gina koniecznie mu
    to powiedz napewno dostaniesz skierowanie na zrobienie posiewu z moczu.
    Trzymam mocno kciuki.

    Agattta i Miłoszek ( 24.10.2003)



    Temat: chlamydia w koncowce ciazy
    alexwiec napisała:

    > Ponoc jest to choroba weneryczna,
    > ale jak mozna sie tym zaerazic? Razem z mezem jestesmy siebie pewni i nigdy
    > nie mielismy nawet najmniejszego "grzybka" a tu teraz to cholerstwo i to
    > jeszcze w ciazy?...

    alex - bo to chyba tez cię niepokoi - taka np. grzybica nie musi brać się "od
    kogoś" - może być skutkiem np. leczenia antybiotykami. Sama kiedyś miałam tego
    typu aferę z chłopakiem, bo okazało się że ma drożdżycę. I podejrzewał bóg wie
    co, na szczęście pani doktor spytała go czy nie brał ostatnio jakichś leków. A
    że miał rodziców po farmacji, to katar u nich w domu leczyło się antybiotykiem.
    W rezultacie wyjałowił sobie śluzówkę z bakterii stanowiących naturalną osłonę.
    Ale kwas wisiał w powietrzu. Co do chorób tego typu, to mówi się ogólnie, że sa
    prznoszone drogą płciową - głównie ale nie jedynie, można zarazić się na
    basenie, w publicznej toalecie, czy pod prysznicem gdzieś w hotelu, albo nawet
    w "gościach". Będzie dobrze, nie martw się



    Temat: Ujastek- wskazanie do cc, ale nie bezwzgledne?
    Ujastek- wskazanie do cc, ale nie bezwzgledne?
    Jestem w 28 t.c. i od poczatku walcze z groźna bakterią pozaustrojowa w cewce
    moczowej i na szyjce. Bezskutecznie robilam posiewy i przyjmowalam dobre,
    drogie antybiotyki w ciazy. Nie chce tego juz leczyc kolejnym antybiotykiem.
    Istnieje z tego powodu "pediatryczne" wskazanie do cc, gdyz taka infekcja i
    pekniecie pecherza plodowego wiążą sie z groznym zainfekowaniem dziecka. Tak
    podaja podreczniki poloznicze. Jednak nie wszyscy lekarze sa albo tego
    swiadomi albo..sama nie wiem. W kazdym razie nie jest to BEZWZGLEDNE
    wskazanie do cc.
    Chcialabym urodzic przez cc na Ujastku i stad pytanie - do kogo zglosic sie w
    sprawie planowanego cc (musi byc ordynator czy wystarczy wybrany lekarz)? Czy
    zostanie to tam uznane za wskazanie (mam pelna dokumentacje)? Kiedy sie tam
    zglosic do zakwalifikowania i wyznaczenia terminu? Bede wdzieczna za wszelkie
    informacje.




    Temat: Tumany z redakcji.
    Wielokrotnie słyszałem bzdury również w Faktach TVN (innych serwisów informacyjnych zwykle nie mam
    czasu oglądać). Przypadek który pamiętam to stwierdzenie reportera sprzed ok 3-4 lat:
    "Stajemy się coraz bardziej odporni na antybiotyki" co jest totalną bzdurą ponieważ nie my się
    uodparniamy lecz bakterie nas atakujące, nie wspominając iż byl to artykuł o grypie wywoływanej przez
    wirusy których antybiotykami się nie leczy...!
    Takie rzeczy wszędzie się zdarzają. I niekoniecznie muszą wynikać z tumaństwa, lecz również z
    zabiegania, stosowania kolokwializmów oraz zwykłej nieuwagi.
    pozdr



    Temat: BAKTERIA COLI I GRONKOWIEC JAK LECZYC?
    BAKTERIA COLI I GRONKOWIEC JAK LECZYC?
    Czy ktos mial do czynienia z bakteria e. coli lub gronkowcem zlocistym
    spiralnym i jak go leczyliscie.Nam lekarz zlecil szczepionke z bakterii
    synka.Czy to jedyna droga?moze ktos leczyl je inaczej .Prosze o informacje.Z
    gory dziekuje.



    Temat: furagina???
    Ja tez bralam ten lek na 2 razy, pierwszy raz w 12 tygodniu - ale mialam po tym
    straszne mdlosci i wymioty, tak ze nie bylam w stanie skonczyc leczenia i
    bakterie zostaly. Drugi raz tydzien temu, jedno opakowanie - w tym tygodniu ide
    na badania zobaczyc, czy tym razem pomoglo.




    Temat: Gardnerella vaginalis - lek homeopatyczny?
    > Homeopatii leczy się objawy więc jesli ta bakteria wywołuje u Ciebie stan
    > zaplny to mozna leczyć za jej pomocą własnie ten stan zapalny.

    Oczywiscie za pomocą HOMEOPAtii :-) a nie bakterii :-)



    Temat: Bakterie w moczu
    Dziewczyny, oprócz tego, czy wykryto bakterie ważna jest też ilość białych
    ciałek. Jeśli jest więcej niż 5 w polu widzenia to oznacza infekcję. Dopiero
    wtedy trzeba się leczyć.
    Pozdrawiam
    Cysia




    Temat: UWAGA dziewczyny w ok. 34 tc
    Cytologia to co innego, posiew z szyjki macicy + antybiogram sprawdza czy są
    tam jakieś bakterie i mówi czym je leczyć. Dóbcie koniecznie to badanie. Ja
    zrobiłam i wykryto groźne dla ciąży bakterie e. coli, właśnie biorę na to
    antybiotyk.

    paula 33/34tc



    Temat: Dlaczego mialyscie lub bedziecie mialy cc ????????
    a ja mam infekcje bakteria pozaustrojowa Ureaplasma, ktora pomimo leczenia
    antybiotykiem w czasie ciazy nie zostala wyleczona. Przy zakazeniu bakteryjnym
    nie wolno rodzic naturalnie, bo maluszkowi grozi ciezkie zakazenie podczas
    porodu.



    Temat: Helicobacter
    Helicobacter
    Jeżeli test na helicobactera (kupiony w aptece) wyszedł "+" należy leczyć się
    czy żyć z tą bakterią ? Pytam ponieważ mój lekarz rodzinny twierdzi,że 75%
    polskiego społeczeństwa żyje z helicobacterem.Jak nie zarazić rodziny?
    Dziękuję za odpowiedź.



    Temat: Domagajcie się wymazu ok. 34 t.c.
    Popieram robienie posiewów z szyjki macicy. Sama robie je co miesiąc, bo ciągle
    jakieś bakterie łapię, co się wyleczę, to inne paskudztwa do mnie przyłażą, a
    to niesie ze sobą m.in. ryzyko porodu przedwczesnego. trzeba szybko leczyć.
    Paula 33/34tc



    Temat: Astma Kaszlowa--Wyrok???..Pomozcie
    te paskudne kaszle ma tylko przy infekcjach?? a jak ich nie ma to
    jest spokój czy też ma ataki?

    moze to stany astmatyczne przyinfekcyjne, a jak dochodzi do
    nadkażenia bakterią to niestety trzeba leczyć i antybiotykiem i
    wziewami



    Temat: Co na wzmocnienie dziecka z infekcją pneumokokową?
    No, Ty sobie próbuj, bo my na razie nie mamy wyhodowanej zadnej bakterii, więc
    nie bardzo wiem co leczyć, czy strepto, czy pneumo, i nie wiadomo kiedy będzie
    wiadomo. Gronkowca na pewno nie ma, tyle wiem.
    Próbuj Matiuszka, a nuz się uda.



    Temat: choroby utrudniaja wszystko
    Niech ukochany też się leczy (jak lekarz tego nie proponował to zmienić!)
    Co z tego, że się pozbedziesz bakterii jak za chwilę zarazi Cię ponownie. On może nie mieć żadnych objawów.



    Temat: KRAKÓW
    Ja leczyłm się około 4 lat na bakterie
    i dopiero jak zmieniałam lekarza na dr. Szlachcica
    (Osteomed) udało mu się mnie wyleczyć za pierwszym podejściem.
    Wykonał zabieg laserem, minął rok a ja zapomniałam juz o tym problemie !
    Polecam




    Temat: Szukam ludzi chorych na chlamydie.
    Czy jesteś chora to najprostrzy sposob zrobić badania,ktore sa bardzo
    kosztowne.Lekarz jeżeli ma podejrzenie wystepowania bakterii przepisuje
    antybiotyk.NIE Jest to choroba i można się z tego wyleczyć.Pozdrawiam



    Temat: Wynik usg naczyniaka na główce - proszę o pomoc w
    Szanowna Pani; Owrzodzenie bez leczenia ulega nadkażeniu bakteriami, co
    utrudnia późniejsze gojenie. Zdobyć maść antybiotykową i ... może być koniec
    stycznia (ostatni tydzień stycznia będę nieobecny). Pozdrawiam Dariusz
    Wyrzykowski



    Temat: Pozew przeciwko szpitalowi
    Pozew przeciwko szpitalowi
    moje dziecko urodziło się z tą bakterią 20 miesięcy temu w szpitalu
    im.Rydygiera przy ul.Szterlinga.Na szczęście po leczeniu już się klebsielli
    pozbyliśmy,ale szukam mam,które rodziły tam w tym czasie.pozdrawiam



    Temat: Zamknęli pediatrię, bo w szpitalu zabrakło lekarzy
    > Jestem inżynierem elektronikiem.
    Wiec wlasnie dlatego nie powinienes sie wypowiadac na ten temat.

    >Więc nie mogę się powstrzymać aby nie
    > skomentować.
    To mnie akurat nie dziwi.

    >Pacjent powinien pojechać do innego lekarza, który mu zapisze
    > niezbędne antybiotyki. Ale nie bardzo rozumiem dlaczego to ma być specjalista?
    Bo chirurdzy nie WYCINAJA,a nie zajmuja sie leczeniem chorob zakaznych,wiec-nie
    znaja sie na nich wystarczajaco,dlatego-MUSI go zobaczyc specjalista,ocenic
    dokladnie i dopiero ON ma prawo stwierdzic na 100%,ze to jest borelioza i podac
    leczenie,np.doksycykline.Natomiast w zwiazku z tym,ze przy boreliozie czesto
    wystepuje zapalenie opon mozgowych,zapalenie mozgu,blok przedsionkowo-komorowy/w
    sercu/,czy wedrujace zapalenie stawow takich pacjentow zasadniczo powinno sie
    przyjmowac na oddzial u zakaznikow i hospitalizowac-dla ich wlasnego dobra.

    > Czy nie może go leczyć lekarz ogólny? Pewnie czeka go długie leczenie,
    jw.

    > bo jeśli
    > ma tylko krętki i tylko w ręce to będą one szybko zabite przez antybiotyki.
    Tja...Nie masz zieloniutkiego pojecia...Ok,tak w skrocie i tylko na ten temat:
    1)Borelia burgdorferi szerzy sie droga naczyn krwionosnych i
    limfatycznych.Wystarczy jakas mala zyla podskorna-na 100% bakterie sie juz tam
    dostaly. 2)naczynia limfatyczne byly zaatakowane,rownie dobrze mogl juz miec
    bakterie w wezlach podzuchwowych...

    >Ale
    > jeśli ma cysty lub spory to leczenie może potrwać lata.
    No i tutaj usmiechnalem sie bardzo szeroko.Oczywiscie po tym,jak wstalem i
    usiadlem na krzesle,z ktorego przed chwila spadlem:)
    Borelia burgdorferi i oba pozostale jej typy sa kretkami=bakteriami.Bakterie nie
    wytwarzaja cyst-bo nie sa robakami:)Owszem,wytwarzaja spory,ale tylko w
    warunkach niekorzystych/czyt. temp ponizej np. 0st C i brak pokarmu dookola/-do
    takich niestety nienalezy ludzki ustroj:)

    O tym wlasnie pisalem.Kazdy wie lepiej,jak ma sie leczyc,to raz,dwa-sa grupy
    spoleczne,ktore sa dzo bardziej zarozumiale/przyklad z nauka budowy mostow,etc/:)
    ///Zdravim



    Temat: jakie badania przed planowaną ciążą?
    Witam! Do lidek0!
    Bardzo ważna jest dla mnie informacja jaką wyczytałam w tym poście, a dokładnie
    o tej bakterii u męża. W zeszłym tygodniu miałam robione posiew i antybiogram z
    szyjki macicy, bo ciągle mam jakieś stany zapalne, a leczenie czopkami nie
    pomaga. Moja doktor powiedziała, że mogą to być bakterie, które leczy się
    raczej antybiotykiem. Przypomniałam sobie, że kiedyś z 2 lata temu kiedy
    chodziłam jeszcze państwowo miałam zlecane badanie a potem dostałam antybiotyk.
    Pani dr. była tak antypatyczna ze jak się spytałam co mi jest cos tam
    odburknęła żebym się nie interesowała, bo to ona jest tu od leczenia. Grzecznie
    wzięłam antybiotyk, ale po najbliższej @ ten stan wydawało mi się ze wrócił.
    Jak poszłam do niej ponownie powiedziała, że nie zleci mi po raz drugi badań bo
    są drogie, a Państwa na to nie stać...że ja mam za nie zapłacić... Wyszłam
    okropnie zła i już nie wróciłam do niej (mieliśmy wtedy trudną sytuację
    finansową i nie po to szłam państwowo, żeby za to płacić). Potem jak by te
    problemy minęły i zapomniałam o tym. Teraz z ponad pół roku (z przerwami
    leczyłam się na grzybka) prywatnie zrobiłam badania. Wyszło, że mam bakterię.
    Mąż dostał także zlecenie na to badanie, ale mówi, że skoro mnie wyszło to
    widocznie on nie ma problemu (żadnych objawów u niego). Teraz nie wiem czy mam
    go zmuszać do badań, bo myślę sobie, że może on mnie zaraża...a u facetów
    objawów poprostu nie ma. Sorki, że się tak rozpisałam Proszę podpowiedz mi
    co mam robić. Jeśli trzeba będzie to go za uszy wyciągnę na to badanie (on
    się poprostu boi, że to boli).
    Pozdraiam cieplutko
    Justi i bakteryjka




    Temat: jak często dzieciaki chorują???
    Witam! Mój prawie 10-cio miesięczny synek chodzi do żłobka od 20 grudnia. Do
    sylwestra w grupie było 2 dzieci (moj i jeszcze jedno). Był zdrowy. W
    sylwestra bylismy na imprezie, po ktorej zlapał katarek i kaszel oraz
    pleśniawki (pierwszy raz w życiu) bo synek kumpeli lizał jego zabawki. I od tej
    pory się zaczęło. W styczniu katar, kaszel - wyleczony. Początek lutego
    zapalenie oskrzeli - szpital przez tydzień. Potem trochę w domu. Na początku
    marca. Zapalenie krtani - 2 dni w szpitalu. Po antybiotykach czuł się super.
    Nagle ja dostałam kataru i się zaraził (NATYCHMIAST!) - miał infekcję górnych
    dróg oddechowych. Straszny kaszel a potem katar.
    Suma sumarum w ciągu miesiąca 2 tygodnie go nie ma żłobku.
    Zaczęłam chodzić po lekarzach. Trafiłam do Pani pediatry - laryngolog
    dziecięcej. Chce pomóc mi go uodpornić. Po prostu ma mniejszą odporność.
    Zrobiła synkowi wymaz z gardła i co wyszło ... GRONKOWIEC!!! To jest bakteria
    przenoszona drogą kropelkową. I teraz co się okazało: w żłobku prawie każde
    dziecko ma gronkowca. Wśród dorosły gronkoca ma co trzecia osoba. Tylko, że u
    jednych się uaktywnia a u innych nie.
    Pani laryngolog powiedziała:
    1. WIETRZENIE MIESZKANIA NON STOP.
    2. CHŁODNO W NOCY.
    3. W MIARE WILGOTNO.
    4. SPACERY, SPACERY, SPACERY !!! (dziecko nie ma wychodzić z domu tylko jak ma
    Wysoką Gorączkę!).
    I tak to jest z moim małym.
    Teraz muszę wyleczyćbakterię.
    Jedna moja uwaga odnośnie chorób i żłobka. Fakt w żlobku może szybciej coś
    dziecko złapać, ale ... główną przyczyną są DOROŚLI. Chodzą z katarem do pracy,
    kaszlą nie zakrywając ust, chorzy chodzą po dworzu i zarażają innych.
    Sama mam pretensje do osób z mojej rodziny, bo kaszlą i prychają na moje
    dziecko.
    Inna sprawa, że tej zimy faktycznie dużo dzieci było chorych a i dorosłych nie
    ominęło.
    I co Wy na to???




    Temat: Bakterie E coli
    Miałam w ciąży bakterie coli, a potem całą rzeszę paciorkowców i gronkowców.
    Nie jednocześnie, ale po kolei. Generalnie procedura jest taka, że jak sie robi
    posiew, to od razu jest do niego dołączony antybiogram. Tam, jest napisane, na
    jakie antybiotyki Twoja bakteria jest oporna, a na jakie nie. Lekarz musi
    wybrać lek, który jest nieszkodliwy w ciąży, a jednocześnie skuteczny na tę
    bakterię (najlepiej miejscowy, dopochwowy, a jak takiego nie znajdzie, to
    doustny). Nie ma antybiotyku uniwersalnego na e.coli, za każdym razem musi być
    ten antybiogram. Ja miałam posiew po takim leczeniu i okazało się, że e.coli
    wytłukłam, ale pojawiły się inne bakterie.
    Według mojego lekarza e.coli nie grozi zakażeniem wewnątrzmacicznym. Trzeba ją
    jednak wyleczyć do porodu, bo dziecko może się zarazić podcazs porodu. W
    niektórych placówkach niewyleczona bakteria w drogach rodnych jest wskazaniem
    do cc. ja akurat rodziłam w szpitalu, gdzie preferują poród drogami natury i
    ew. leczenie antybiotykiem jeśli dziecko będzie wykazywało objawy zakażenia.
    Rodziłam dziecko z niewyleczonym gronkowcem (czy też paciorkowcem, choroba, juz
    nie pamiętam, tyle tego było) i córeczka urodziła się zdrowa. Po trzech dniach
    miała nieco niepokojącą morfologię, zaaplikowano jej penicylinę domięśniowo i
    wszystko się bardzo dobrze skończyło.
    Z tego, co wiem, to najgroźniejszą baterią zagrażającą ciąży (uszkodzenie worka
    płodowego) jest gronkowiec złocisty. Inne odmiany gronkowca oraz e.coli nie są
    tak agresywne. Ale jak widać po wypowiedzi koleżanki, zdania lekarzy są
    podzielone. Mogę jeszcze dodać, że mając świadomośc posiadania e.coli zrobiłam
    internetowy rekonesans i nigdzie nie znalazłam informacji, jakoby była
    zagrożeniem dla ciąży.
    Pozdrawiam
    agata



    Temat: bledne kolo z brzuszkami
    Puchlina brzuszna

    (wodobrzusze, ascites) to obecność nadmiaru wolnego płynu w jamie brzusznej.
    Przyczyny

    Puchlina brzuszna jest objawem, który występuje w wielu różnych chorobach.
    Niektóre przyczyny wodobrzusza to:

    nadciśnienie wrotne;
    marskość i inne zaburzenia funkcji wątroby;
    zapalenie otrzewnej (bakteryjne lub związane z chorobą nowotworową);
    choroby nerek;
    niewydolność serca;
    zarostowe zapalenie osierdzia.
    Objawy

    Obecność nadmiaru płynu w jamie brzusznej powoduje powiększenie obwodu brzucha,
    wzrost masy ciała oraz uczucie ciężaru w brzuchu.

    Niekiedy w jamie brzusznej gromadzi się bardzo wiele płynu - nawet do ok. 20
    litrów. Brzuch rozciągnięty przez tak dużą ilość płynu ma gładkie, napięte
    ściany, a pępek staje się wygładzony lub uwypuklony. Płyn może uciskać na
    przeponę, powodując duszności i kłopoty z oddychaniem.

    Płyn nagromadzony w jamie brzusznej jest doskonałą pożywką dla bakterii,
    dlatego u chorych na wodobrzusze często rozwija się bakteryjne zapalenie
    otrzewnej.

    Sama obecność płynu w jamie brzusznej nie wywołuje bólu. Ból może być
    spowodowany przez chorobę, której objawem jest puchlina brzuszna.

    Diagnostyka

    Wodobrzusze można rozpoznać na podstawie badania lekarskiego. W przypadku
    wątpliwości wykonuje się badanie ultrasonograficzne, które potwierdza obecność
    wolnego płynu w jamie brzusznej.

    Nakłucie diagnostyczne jamy brzusznej i badanie laboratoryjne pobranego płynu
    pozwala wskazać przyczynę puchliny brzusznej.

    Leczenie

    Dieta niskosodowa i leki moczopędne pozwalają zmniejszyć ilość płynu w jamie
    brzusznej. W niektórych przypadkach wykonuje się nakłucie jamy brzusznej
    połączone z upuszczeniem większych ilości płynu.

    U chorych na bakteryjne zapalenie otrzewnej stosuje się antybiotyki.

    Rokowanie

    Zależy od skutecznego leczenia choroby powodującej wodobrzusze




    Temat: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzenia...
    >
    > Kiedy wyjechałem do Norwegii na 1 rok to tam się zywiłem mniej
    > więcej tak jak w Polsce, śniadanko, lunch, kolacja, przerwa na
    > kawę, ciastko itp. Po powrocie znajomi powiedzieli, że wyglądam
    > jakbym wrócił z sanatorium, zdrowo i pięknie.
    > Nigdy tam nie czułem się zmęczony i senny w ciągu dnia, mimo że
    > klimat temu teoretycznie bardziej sprzyja, bo bardziej deszczowo
    > i chłodniej.

    A ja sie tak senny i zmeczony czuje tylko i wylacznie w Norwegii. Wystarczy
    pare dni w kazdym innym kraju by poczuc sie lepiej.

    > Po powrocie do Polski nie minął miesiąc jak znów zacząłem
    > odczuwać senność w ciągu dnia.
    > Powodem tego są jak mi powiedział lekarz najprawdopodobniej
    > bakterie, którymi skażona jest polska żywność.

    Tylko, ze norweska zywnosc jest kompletnie wyjalowiona, a bakterie sa konieczne
    do normalnego trawienia.

    > Skażenie bakteriologiczne to niestety coś z czym walczyć trudno,
    > gdy brak wiedzy. No bo jak wyjaśnić takiemu np. mleczarzowi z
    > mleczarni, że jego mleko jest brudne, mimo tego, że mleczarnia
    > na oko świeci czystością. On tego nie zrozumie. To wymaga
    > głębokiej edukacji każdego, kto żywność wytwarza, ale to nie
    > takie proste.
    > W sumie rozumiem, że EU boi się naszego żarcia.
    > Baj de łej: jedzenie w Norwegii (sporo też jeździłem po EU) jest
    > naprawdę smaczne i nie pamiętam, abym kiedykolwiek spotkał się z
    > mdłą, plastykową żynością, co często zarzucają EU nasi rodzimi
    > producenci żywności. Jest wręcz przeciwnie.

    Ja mieszkam w Norwegii 12 lata i tak podlej zywnosci nie jadlem w zadnym kraju
    Europy. Bez smaku, z wielka domieszka chemii.

    > Jedyne moje 2 zatrucia żywnościowe w życiu były w Polsce: raz
    > były to lody (Magnum, z datą ważności + 2 miesiące) i raz w
    > hotelu Amber Baltic parę lat temu :-(
    > Aha, w EU zdaje się ludzie jeżdżą do sanatoriów, aby leczyć się
    > z tych bakterii, które są w polskiej żywności. To ma coś
    > wspólnego chyba z candidą i paroma innymi brudami.
    > Zresztą kiedyś koleżanka, która pracowała na praktyce w wytwórni
    > dżemów opowiadała, że i szczurem, który wpada do mieszalnika
    > nikt się za bardzo nie przejmuje.
    >
    >




    Temat: Dobry pediatra-gastrolog pilnie poszukiwany.
    Witaj!

    Mogę polecić prof. Kaczmarskiego, ordynator III Kliniki Chorób Dzieci w
    Dziecięcym Szpitalu Klinicznym (DSK) w Białymstoku.
    Ma profesurę z pediatrii (świetnie się zna na małych dzieciach), specjalizację
    z gastrologii i specjalizację któregoś tam stopnia z alergologii. W ogóle
    jest krajowym konsultantem na tą część Polski od alergii dziecięcych.
    Wiem, że prowadzi on gabinet prywatny, długie kolejki, ale on osobiście.
    Kaczmarski w szpitalu u siebie na oddziale leczy dzieci z całej Polski, a
    ostatnio przyjechali do niego Anglicy się podszkalać.(będzie również leczył
    dzieci z Anglii). On pierwszy powiedział co mojemu dziecku jest, choć miało
    nietypowe objawy alergii. Zresztą w szpitalu powiedział mi – brzmi to jak
    przechwałka, ale to prawda), że się nigdy nie myli. I takie da leki i
    zalecenia, żeby dziecko wyleczyć. I to jest prawda, choć na efekty trzeba
    poczekać, bo to nie jest do wyleczenia z dnia na dzień.
    Pamiętaj, że nieleczona alergia pokarmowa przekształca się stopniowo w
    tzw. „marsz alergiczny” (wszelka alergia ma początek w nietolerancji
    pokarmowej), tzn. dziecko stopniowo się uczula potem na wziewy, (czyli siada
    układ oddechowy), na roztocza kurzu, pleśń, no i na zwierzęta, pyłki traw itd.
    Układ odpornościowy dziecka wykształca się do 7. roku życia, a szczególnie
    przez pierwsze dwa lata życia nie wolno leczyć antybiotykami (tylko wtedy, jak
    to absolutnie konieczne), bo to najbardziej osłabia dziecko i rozwija skłonność
    do alergii. Jak coś jest z kupkami nie tak, to wiadomo, że jelita źle pracują:
    albo jakaś bakteria albo alergia. Moje dziecko też z piersi musiało (m.in. z
    powodu stolców) przejść na mleko sztuczne, z tym, że u nas się nie udało na
    Nutramigen, ale na Bebilon Pepti. No i też jedną z przyczyn alergii było
    wcześniejsze przeleczenie antybiotykami, mojego synka, jeszcze jako noworodka.
    Niestety, to tak wyniszczająco działa na układ pokarmowy takiego maluszka, że
    alergeny od razu przenikają do środka. Tak, że wydaje mi się, że obecnie sam
    gastrolog Wam niewiele pomoże... Łączyłabym to również z alergią. Tym bardziej,
    że Wasza córeczka jest tylko okresowo niespokojna. Zresztą nie jestem lekarzem
    to nie wiem, ale prof. Kaczmarskiego polecam, mimo, iż to daleko. Powodzenia




    Temat: Czy feminizm propaguje aborcje? Powazne pytanie.
    Tak. To zdecydowanie byl kolejny post z serii "kulturalne i wcale nie
    aroganckie i nie uzywajace argumentow ad personam".

    > Ale pracuj nad sobą, na litość boska, i zmieniaj poglądy na mniej naiwne i
    > emocjonalne, a wszystko przed Tobą. Wiem, że już to przerabiałaś z Moniką,
    ale
    > nie mogłem się powstrzymac od napisania tego, co napisałem przed emotikonem.
    > Może zdobądź się na refleksję zamiast przykościelnej uległości

    Moze i jestem naiwna i emocjonalna, ale czy to ma byc Twoj argument w dyskusji?
    Naprawde wnosi to cos do dyskusji? Moze zarzuc mi jeszcze, ze jestem niskiego
    wzrostu i obgryzam paznokcie...

    Nie mam w sobie nic z przykoscielnej uleglosci. Jakbys dokladnie przeczytal/a
    mojego pierwszego posta na ten tamat, to doczytalabys, ze odcielam sie
    od "boskiego" pierwiastka w tym co mowilam. I powiedzialam to bardzo wyraznie.
    Wiec nie imputuj mi pogladow, ktorych nie posiadam.

    > Człowiek nie stworzył zdecydowanej większości bakterii i wirusów powodujących
    > najbardziej przerażające choroby. Zatem nie powinien ich niszczyć. Brednie.

    Zapomniales o jednym. Bakterie i wirusy czlowiekowi po prostu szkodza i
    czlowiek ma prawo sie bronic przed ich negatywnymi dzialaniami (to tak obrazowo
    i lopatologicznie). Zarodek ludzki nie wykazuje tego typu zapedow wiec nie moze
    byc z definicji obiektem "przesladowania". Proste?

    Wysililbys sen.dzio.li mozgownice troszke bardziej. Zaczyna mi sie podobac ten
    sparring...
    Moze wspolnymi silami doszlibysmy do jakichs konkluzji.

    Ja rozumiem, że dla was, chrześcijan (bo zgaduję, że jesteś) palenie ludzi, to
    > nie jest JUŻ, zgodnie z Twoimi poglądami, zbyt atrakcyjna perspektywa. Ale
    > zgodnie z Twoimi poglądami palenie książek prezentuje się bardzo korzystnie
    na
    > tle leczenia ciężkich chorób, zapobiegania epidemiom czy zwykłego
    utrzymywania
    > czystości w okolicach sedesu. Nie twierdzę, że twierdzisz że palenie książek
    > jest korzystne. Twierdzę, że zgodnie z Twoimi poglądami prezentuje się
    > korzystnie NA TLE niszczenia bakterii. To pal książki zamiast posprzątać po
    > sobie w łazience.

    Przyznam, ze przy trzecim czytaniu wciaz nie zrozumialam o co Ci idzie...




    Temat: lactobacillus przy AZS
    Dziewczyny,
    toż to przecież chodzi o nasz poczciwy TRILAC, LAKCID, LACIDOFIL itd...
    Na samym początku mojej gehenny z mega-alergią (1,5 roku temu)znalazłam w
    internecie taka małą rozprawke lekarską, w której było napisane o szczególnie
    korzystnym oddziaływaniu w leczeniu alergii pokarmowych u dzieci pewnego
    rodzaju bakterii kwasu mlekowego o nazwie "Lactobacillus rhamnosus". Podane
    było źródło zagraniczne.
    U nas, w RP, to jest LAKCID. Niestety moje dziecko dotychczas bardzo źle
    reagowało na ten preparat. Alergolog, która zaleciła podawanie LAKCIDU
    powiedziała, że to prawdopodobnie reakcję powoduje podłoże, na którym jest
    hodowana ta bakteria. W tej chwili, po podaniu dziecku lakcidu reakcje nie są
    już tak drastyczne dlatego lekarka powiedziała, żeby koniecznie ten preparat
    próbować podawać, najlepiej byłoby co najmniej 1 ampułkę dziennie. I jeszcze
    dobrze byłoby dawać TRILAC, ale niestety nadal nie wchodzi w ogóle. U nas
    co prawda, objawy są prawie wyłącznie jelitowe, ale mówiła mi że z powodzeniem
    stosuje u dzieci z AZS i astmą na tle alergicznym.
    Warto zastanowić się nad tą prewencja u matek w ciąży. Ja w ostatnim trymestrze
    ciąży jadłam codziennie jedną kapsułkę TRILACU, żeby nie mieć problemów z
    zaparciami -wiecie jak to jest... Wcześniej brałam od czasu do czasu jedną
    kapsułkę. Potem, w czasie karmienia też brałam od czasu do czasu. Może dlatego
    moje dziecko, mimo że takie okrutnie nadwrażliwe, reaguje wyłącznie jelitami, a
    z problemów skórnych ma sporadyczne wysypki i leciuteńko szorstkawą skórke na
    policzkach? W zapobiegawczym stosowaniu tych bakterii rzeczywiście może coś być.
    Pozdrowienia
    Aga



    Temat: CZARNA LISTA ORTODONTÓW
    TYCHY-doktor Namyślak...bardzo miły i sympatyczny ale....przez 3 lata leczenia
    ani razu nie widzialam go w rękawiczkach...Często zdarzało się,że podczas gdy
    ja leżalam na fotelu i mialam zmieniane druty on drugą ręką odbierał telefon i
    umawiał się na wizyte.Jak pomysle ile róznych bakterii było na tym telefonie...
    Mało tego... gdy ja szłam szorować zemby do łazienki on w międzyczasie
    potrafił przyjąć następngo pacjenta.Niedawno sciągłam aparat i dostałam 2
    plastikowe nakładki i przyklejone klejem cienkie druty od wewnetrzej strony
    zebów.Szkoda tylko,że nie powiedział mi wczesciej ,że metalowe badziewiai będę
    miała nosic do konca życia!A plaskikowe nakładki...strasznie zaczeły mi przez
    nie krwawic dziąsła...Pan doktor powiedział,ze to normalne bo dziąsła są zawsze
    rozpulchnione po sciągnięciu aparatu stałego i nie ma sie czym martwic.Polecił
    ziołowy płyn do płukania....Niestety nie pomogło...Dzisiaj byłam z tym u swojej
    dentystki...Co się okazało?a no,ze mam kamień pod dziąsłami który spowodował
    ich zapalenie i stąd te notoryczne krwawienia.Stan zapalny jest również pod
    klejem którym przyklejone są druciki.Najgorsze jest to ,ze w tych miejscach
    zawsze byłby stan zapalny a po roku zaczeły by tam zanikać dziąsła!!! W trakcie
    trzyletniego leczenia u mojego orto ani razu nie usłyszałam ,ze mam
    jakiekolwiek ubytki czy problem z kamieniem.(co pół roku usuwałam kamien u
    swojej dentyski z własnej inicjatywy)Zastanawiam się jak on mógł dopóscić moje
    dziąsła do takiego stanu!Pozatym doktor bardzo często wyjeżdza i ciągle jest
    nieosiągalny...(Ciężko się jest do niego dodzwonic pomijając juz fakt ze nie
    podaje numeru swojej komorki tylko telefon do gabinetu czynny wybiorczo pare
    godzin dziennie!)W razie nagłych wypadków zostajecia sami ze swoim aparatem i
    na własną rękę musicie szukac innego fachowca!Co do samego leczenia i
    prostowania zębow nie mam większych zastrzeżeń poza tym ze mialo byc idealnie a
    nie jest.Dolna 2 jest lekko wysunięta do przodu a os symetrii górnych zębów nie
    pokrywa sie z osią symetrii dolnych:( W porównaniu z tym co było 3 lata temu i
    tak jest bardzo dobrze:)pozdrawiam i nie polecam!



    Temat: Czy feminizm propaguje aborcje? Powazne pytanie.
    Re - Dosia i post
    > Opisalam tylko i wylacznie moje odczucia. Ja uwazam, ze czlowiek to jeszcze
    > dosc prymitywna forma zycia. I to stwierdzenie pozbawione jest jakiegokolwiek
    > wartosciowania. Nie mowie przez to, ze to zle, ani dobrze i nikogo przez to
    nie
    >
    > obrazam. I przyjmij to prosze do wiadomosci bo naprawde nie mam sily
    tluczaczyc

    Opisuję tylko i wyłącznie moje odczucia: ja uważam, że Ty to jeszcze dość
    prymitywna forma bytu forumowego i życia ludzkiego. I to stwierdzenie
    pozbawione jest jakiegokolwiek wartościowania. Nie mówię przez to, że to źle
    ani dobrze i nikogo przez to nie obrażam. I przyjmij to prosze do wiadomości,
    bo naprawde nie mam ochoty tego powtarzać.

    ;)

    Ale pracuj nad sobą, na litość boska, i zmieniaj poglądy na mniej naiwne i
    emocjonalne, a wszystko przed Tobą. Wiem, że już to przerabiałaś z Moniką, ale
    nie mogłem się powstrzymac od napisania tego, co napisałem przed emotikonem.
    Może zdobądź się na refleksję zamiast przykościelnej uległości. Bo oto zastanów
    się nad tym, co poniżej:

    > I tu dochodzimy do sedna. Ja po prostu uwazam, ze czlowiek nie powinien
    > NISZCZYC tego, czego sam nie stworzyl. I tylko tyle. I nic wiecej.

    Człowiek nie stworzył zdecydowanej większości bakterii i wirusów powodujących
    najbardziej przerażające choroby. Zatem nie powinien ich niszczyć. Brednie.

    Ja rozumiem, że dla was, chrześcijan (bo zgaduję, że jesteś) palenie ludzi, to
    nie jest JUŻ, zgodnie z Twoimi poglądami, zbyt atrakcyjna perspektywa. Ale
    zgodnie z Twoimi poglądami palenie książek prezentuje się bardzo korzystnie na
    tle leczenia ciężkich chorób, zapobiegania epidemiom czy zwykłego utrzymywania
    czystości w okolicach sedesu. Nie twierdzę, że twierdzisz że palenie książek
    jest korzystne. Twierdzę, że zgodnie z Twoimi poglądami prezentuje się
    korzystnie NA TLE niszczenia bakterii. To pal książki zamiast posprzątać po
    sobie w łazience.



    Temat: dla "końcówkowiczek" i "przeterminowanych"
    joannarc
    Nie przeczę, że w twoim przypadku była konieczność wywołania porodu, bo
    oczywiście są ciąże przenoszone, bardzo ci wspólczuję, że musiałaś przez to
    przejść.
    Ja tam osobiście nie wykłócałabym się o wywołanie porodu, bo urodziłam dwoje
    dzieci i w obu przypadkach tzw. "fałszywy alarm" został w szpitalu poparty
    oksytocyną i to akurat dzieciom nie wyszło na dobre (miały mało komfortowe
    powitanie z tym światem) - dzisiaj wiem, że to nie był jeszcze "ich czas". Nie
    wykłócałabym się, bo:
    1. termin zawsze może być "wyliczony" nieprecyzyjnie
    2. indukowanie porodu może powodować u dziecka stres, a zatem i niedotlenienie,
    i np. oddanie smółki, co daje zielone wody płodowe i zachłyśnięcie się nimi
    skutkuje zachłystowym zapaleniem płuc
    3. stan zapalny w organizmie noworodka może się brac z bakterii, którymi
    matka "obdarza go" w kanale rodnym, dlatego robi się wymazy i takie stany
    leczy, a jeśli się nie zdąży wyleczyć, to podaje się ZAWSZE dziecku po
    urodzeniu antybiotyk, i matce zresztą też (nawet już w trakcie porodu), stan
    zapalny może być też właśnie owym zachłystowym zakażeniem dróg oddechowych
    (albo wynikiem zakażenia szpitalnego)
    4. wenflon w główce maleństwa jest o wiele bezpieczniejszy niż ten w rączce,
    choć zgadzam się, że widok jest przerażający...

    Wyobrażam sobie natomiast że w 43 tygodniu ciągle w wersji 2w1 jest się już
    koszmarnie zestresowanym, tak samo, jak wtedy, kiedy akcja rozpoczyna się
    między 30 a 34 tyg.c! Naturalne metody indukcji porodu "załapią" też przecież
    tylko wtedy, kiedy dziecko będzie na to gotowe, więc życzę Ci sukcesu w
    pertraktacjach z Maleństwem )
    pozdrawiam
    jola



    Temat: GRONKOWIEC i Bydgoskie Szpitale
    " Spośród 750 szpitali w Polsce tylko 2 procent spełnia standardy obowiązujące
    w Unii Europejskiej Leczenie w skansenie, Bilińska Jolanta

    data: Sobota, 14 grudnia 2002r., źródło: Dziennik Łódzki,

    Spośród 750 szpitali w Polsce tylko 2 procent spełnia standardy obowiązujące w
    Unii Europejskiej Leczenie w skansenie W tym tygodniu zmarł czwarty chłopiec
    zakażony bakterią Klebsiella pneumoniae. Tak jak poprzednie dzieci, urodził się
    w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi. Według lekarzy, zakażenie nastąpiło w
    okresie okołoporodowym. Według matek - doszło do zakażenia wewnątrzszpitalnego"

    " Życie warte grosze, Jedlińska Agnieszka

    data: Piątek, 21 czerwca 2002r., źródło: Express Ilustrowany,

    Gdy lekarz popełni błąd... Pacjenci poszkodowani przez lekarzy mają problemy z
    uzyskaniem dokumentacji lekarskiej, wglądu do własnych kart szpitalnych.
    Napotykają wrogość ze strony środowiska lekarskiego. K ażdego roku
    kilkadziesiąt tysięcy osób jest okaleczonych, ciężko choruje lub umiera w
    efekcie niewłaściwego leczenia - twierdzą działacze Stowarzyszenia Praw
    Pacjentów "Primum non nocere".

    " Pisz. Gronkowiec atakuje noworodki, Marek Truszkowski

    data: Piątek, 23 marca 2001r., źródło: Gazeta Olsztyńska,

    Pisz. Lekarze szukają ogniska zapalnego Gronkowiec atakuje noworodki
    Kierownictwo oddziału położniczego w Piszu rozważa możliwość wstrzymania
    porodów rodzinnych i odwiedzin. Powodem są przypadki zachorowań na gronkowca. W
    oddziale pediatrycznym szpitala w Piszu przebywa trójka noworodków zainfekowana
    gronkowcem skóry. Mimo, iż choroba nie jest groźna, rodzice pełni są obaw o
    zdrowie dzieci,

    " Bakterie zrujnowały życie, Dorota Abramowicz

    data: Wtorek, 24 września 2002r., źródło: Dziennik Bałtycki,

    Stowarzyszenie Primum Non Nocere pomoże w walce ze szpitalem Zabieg,
    antybiotyk, komora hiperbaryczna, znów zabieg... Tak od pięciu lat wygląda
    życie Izabeli Bernat, 30-letniej gdańszczanki. - Nie mam już siły - pani Iza
    kryje twarz w dłoniach. - Wycięto mi prawie pół piersi. Towarzyszy mi ciągły
    ból Nie mogę znaleźć pracy - w zawodzie sprzedawcy osoba z taką jak moja
    chorobą, nie ma szans. "

    - to tylko malenka czastka Tragedii - jakie spowodowalo zakazenie Gronkowca.
    Bydgoszcz nie jest w tym odosobniona.

    pytanie tylko : czy chcemy o tym mowic ? czy lepiej milczec i czekac ....(:

    radca




    Temat: odblokowanie Kasi
    Robercik, coś chyba naprawdę w podstawówce i liceum wagarowałeś na fizyce i
    chemii. Od kiedy to promienie UV są SUBSTANCJĄ? Uśmiałam się jak norka :)
    Naucz się też czytać ze zrozumieniem, nigdzie nie napisałam że kremy nie
    wchłaniają się w samą skórę. Kremy wchłaniają się, jak najbardziej, w NASKÓREK.
    Niektóre substancje przedostają się nawet do skóry właściwej (ale mało co,
    trzeba to robić przy pomocy liposomów i innych cudów), natomiast głębiej niż w
    skórę właściwą nie przedostaje się praktycznie nic, bowiem cząsteczki
    substancji zawartych w kremach są za duże. Praktycznie NIC nie wnika też w głąb
    komórek skóry właściwej.
    Cellulit to defekt (albo nawet nie defekt, tylko taki rodzaj budowy) tkanki
    podskórnej, a do tkanki podskórnej niemal nic już nie przenika, i dlatego nie
    wierzę żeby jakikolwiek krem potrafił odchudzić czy zlikwidować cellulit.
    Dowiedz się też, najlepiej od jakiegoś farmaceuty, jak działają maści. Otóż
    maściami leczy się powierzchniowo, poprzez rozgrzewanie na przykład, albo leczy
    się choroby skóry. NIE MA możliwości, żeby poprzez wcieranie maści w skórę
    wprowadzić jakąkolwiek substancję do krwiobiegu czy mięśni. Przez zdrową i nie
    naruszoną (np. rozciętą) skórę nie przeciśnie się też w głąb organizmu żadna
    bakteria.
    Jak na razie wymyślono tylko plastry antykoncepcyjne Evra, które zawierają na
    tyle małe cząsteczki substancji hormonalnych że są one w stanie wchłonąć się
    przez skórę do krwi. Ta technologia jednak nie jest stosowana w kosmetykach.
    Z tymi kremami co niby zamarzają to też poczytaj sobie na przykład na
    www.wizaz.pl bo jakieś farmazony głosisz. To już też przestarzała sprawa, teraz
    się takich kremów nie robi.
    Naprawdę, dokształć się, Robercik, zanim zaczniesz wypisywać bzdety. Promienie
    UV to substancja, hehehehe turlam się ze śmiechu :) :) :)
    Albo najlepiej zablokuj mnie z powrotem, skasuj te posty które są Ci
    niewygodne, i z głowy.




    Temat: Holenderscy parlamentarzyści chcą wprowadzenia...
    Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

    > Co my w końcu jemy? Dlaczego Zachód nie marzy o naszym
    jedzeniu?
    > Może Gazeta poda do wiadomości publicznej obiektywne wyniki
    > badań naszego żarcia wykonane przez Sanepid, czy inną
    > instytucję niezależną od PSL czy Samoobrony? Przestańmy się
    > oszukiwać nawzajem aromatem naszych kiełbas, faktycznie
    > bardziej apetycznym (dla nas) od zapachów wyrobów
    > wędliniarskich niemieckich czy holenderskich, tylko niech ktoś
    > ujawni jaka chemia za tym się kryje.

    Kiedy wyjechałem do Norwegii na 1 rok to tam się zywiłem mniej
    więcej tak jak w Polsce, śniadanko, lunch, kolacja, przerwa na
    kawę, ciastko itp. Po powrocie znajomi powiedzieli, że wyglądam
    jakbym wrócił z sanatorium, zdrowo i pięknie.
    Nigdy tam nie czułem się zmęczony i senny w ciągu dnia, mimo że
    klimat temu teoretycznie bardziej sprzyja, bo bardziej deszczowo
    i chłodniej.
    Po powrocie do Polski nie minął miesiąc jak znów zacząłem
    odczuwać senność w ciągu dnia.
    Powodem tego są jak mi powiedział lekarz najprawdopodobniej
    bakterie, którymi skażona jest polska żywność.
    Skażenie bakteriologiczne to niestety coś z czym walczyć trudno,
    gdy brak wiedzy. No bo jak wyjaśnić takiemu np. mleczarzowi z
    mleczarni, że jego mleko jest brudne, mimo tego, że mleczarnia
    na oko świeci czystością. On tego nie zrozumie. To wymaga
    głębokiej edukacji każdego, kto żywność wytwarza, ale to nie
    takie proste.
    W sumie rozumiem, że EU boi się naszego żarcia.
    Baj de łej: jedzenie w Norwegii (sporo też jeździłem po EU) jest
    naprawdę smaczne i nie pamiętam, abym kiedykolwiek spotkał się z
    mdłą, plastykową żynością, co często zarzucają EU nasi rodzimi
    producenci żywności. Jest wręcz przeciwnie.
    Jedyne moje 2 zatrucia żywnościowe w życiu były w Polsce: raz
    były to lody (Magnum, z datą ważności + 2 miesiące) i raz w
    hotelu Amber Baltic parę lat temu :-(
    Aha, w EU zdaje się ludzie jeżdżą do sanatoriów, aby leczyć się
    z tych bakterii, które są w polskiej żywności. To ma coś
    wspólnego chyba z candidą i paroma innymi brudami.
    Zresztą kiedyś koleżanka, która pracowała na praktyce w wytwórni
    dżemów opowiadała, że i szczurem, który wpada do mieszalnika
    nikt się za bardzo nie przejmuje.




    Temat: Hm.. się przywitam i poproszę :)
    No, to namierzajcie tego homeopatę szybciej.

    Piszesz, że flucinar działa...owszem, pewnie, ze działa, ale tylko na chwilę.
    To glikokortykosteroid o silnym miejscowym działaniu przeciwzapalnym i
    przeciwświądowym 40-krotnie silniejszym niż hydrokortyzon! Lek kumuluje się w
    warstwie rogowej skóry, jego obecność można w niej stwierdzić nawet po 15
    dniach od zastosowania. Przy zastosowaniu opatrunku okluzyjnego zwiększa się
    wchłanianie leku.

    Nie wolno stosować flucinaru m.in. w bakteryjnych, wirusowych i grzybiczych
    zakażeniach skóry, w trądziku zwykłym i różowatym, po szczepieniach ochronnych.
    Bardzo ostrożnie należy stosować na powieki. Stosując na twarz należy pamiętać
    o skórnych powikłaniach leczenia.
    Po długotrwałym stosowaniu może wystąpić trądzik i plamica posteroidowa,
    zahamowanie wzrostu naskórka, zaniki tkanki podskórnej, nadmierne owłosienie
    lub łysienie czaszkowe i czołowe u kobiet, odbarwienie, zanik i rozstępy skóry,
    teleangiektazje, zapalenie mieszków włosowych skóry. Paradoksalnie może
    spowodować wystąpienie pokrzywki lub wysypki plamisto - grudkowej. Stosowany w
    opatrunku zamkniętym może się wchłaniać i wykazywać działanie ogólnoustrojowe
    (jego przejawem są np. obrzęki). Z odleglejszych powikłań stosowania
    miejscowego flucinaru na powieki można wymienić jaskrę .

    Leczenia nie należy bez przerwy prowadzić dłużej niż 3-4 tygodnie.
    Brrrr...

    Naprawdę przestrzegam przed stosowaniem sterydów, bo to błędne koło. PO ICH
    STOSOWANIU ZAWSZE NASTĄPI JESZCZE WIĘKSZE POGORSZENIE. I wtedy ten sam lek może
    po prostu nie zadziałać.

    Altu, szukajcie szybko tego homeopaty.




    Temat: Cukrzyca i Dieta Optymalna
    brak odpowiedzi....no nie wazne. odpowiem sama:
    nie chodzi tylko o profilaktyke przeciwmazdzycowa...ciala
    ketonowe swiadcza o nadmiernym kozystaniu z tluszczy jako
    zrodla energii....hmm,moze dr k. postanowil leczyc
    zgodnie z zasada "podobne leczy podobne"?
    co do weglowodanow to okazuje sie,ze wiedza dr k.
    pozostala na pewnym etapie, ktory medycyna ma dawno za
    soba-weglowodany proste podwyzszaja glukoze we krwi do
    wysokich poziomow, weglowodany zlozone do nie tak
    wysokich..i dlatego pan k. preferuje ziemniaka zamiast
    jablka. tyle,ze okazuje sie,ze ziemniak am wysoki indeks
    glikemiczny-to on moze powodowac wysoki poziom glukozy i
    duzy wyrzut insuliny,a niewinne jablko ma jeden z
    najnizszych...cukier owocowy-fruktoza-tak sie sklada,ze
    wchlania sie z jelit w inny sposob niz wiele innych
    cukrow. wchlania sie w drodze dyfuzji, zgodnie z
    gradientem stezen, gdzie inne na drodze transportu
    aktywnego, przeciw gradientowi stezen. jednak okazuje
    sie,ze owoce w wiekszosci nie wplywaja destabiluzujaco na
    poziom glukozy....
    co wiecej-dieta bogata w warzywa i owoce to dieta bogata
    w blonnik. a ten spelnia mnustwo pozytecznych funkcji
    m.in. nie dopuszcza do za szybkiego wchlaniania
    skladnikow odzywczych,w tym cukru alby nie powodowac
    skokow glukozy. a co sie dzieje z nawet duza iloscia
    cholesterolu spozywanegow takiej diecie? zostaje
    zatrzymany przez blonnik. cos o czym optymalni moga tylko
    marzyc.
    nadal uwazasz,ze nie jestesmy jak krowki i nie powinnismy
    jest trawy? to posluchaj-okazuje sie,ze gl. zrodlem
    energii dla krowy (w przeciwienstwie do czlowieka dal
    ktorego jest to glukoza)sa....kwasy tluszczowe!tak,tak, z
    tej trawki wlasnie. i przy pomocy bakterii i
    pierwotniakow zyjacych w zoladku (taka symbioza, ja cos
    ci dam,ty mi cos dasz). celuloza rozkladana przez te
    zyjatka fermentuje z wydzieleniem sie kwasow
    tluszczowych. te sa szybko wchlaniane do krwi. i co?
    czasem rzeczy nei sa takim na jakie wygladaja.pomysl o
    tym zanim znowu stwierdzisz,ze dokonal sie cud i
    wyleczono kolejnego cukrzyka.




    Temat: Choroba Hashimoto a Padma24 a może Homeopatia
    Czesc Minutku,

    poinformowalam sie co do Padmy ogolnie i oto moje wywody:

    Padma dziala na poprawe krazenia, przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie. Tzn. moze
    wymiesc toksyny z organizmu.

    Zapalenie tarczycy (choroba Hashimoto) jest reakcja ukladu odpornosciowego
    przeciwko wlasnym komorkom ciala. Przypuszcza sie, ze moze byc ona wywolana
    przez infekcje (bakteryjne czy wirusowe) a takze (z punktu widzenia homeopatii
    klasycznej) tlumienia tych infekcji antybiotykami. Dodatkowo ma znaczenie
    uwarunkowanie genetyczne.

    Padma jest ponoc w stanie wyrzucic stlumione infekcje na zewnatrz. Podobno moze
    sie zdarzyc, ze sie dostanie objawow grypowych, ktore sa proba walki organizmu z
    "wewnetrznym nieprzyjacielem". Byc moze nie jest wykluczone, ze po pozbyciu sie
    trucizn rozjatrzony system odpornosciowy sie uspokoi.

    Znalazlam tez przyklad leczenia choroby Hashimoto przez hom.-klasyczna. Jest to
    doniesienie Niemieckiego Towarzystwa Homeopatii Klasycznej. Nie przepisuje go,
    bo to ponad 3 strony (chyba, zeby Cie to bardzo interesowalo, ale to doniesienie
    jest wyciagiem z artykulu w czasopismie i nie zawiera wielu danych dotyczacych
    pacjentki, za to przebieg i dawkowanie podawanych jej w ciagu 5 lat terapii srodkow)

    Jest szansa wyleczenia ch. Hashimoto, jednakze jest to zalezne od stopnia
    zaawansowania choroby. Mozliwe jest uspokojenie ukladu odpornosciowego, tak by
    juz nie atakowal tarczycy, ale zniczczonych czesci tkanki gruczolu raczej sie
    nie "reanimuje". W wypadku tej choroby wg. hom.-kasycznej potrzbna bedzie
    terapia konstytucyjna.

    Jezeli chodzi o branie rownoczesnie Padmy jak i leku homeopatycznego to trudna
    sprawa, bo jak cos ruszy, to nie bedzie wiadomo, ktory z tych srodkow wywolal
    reakcje

    Czesc
    Patchwork




    Temat: WARSZAWA 2
    Ja byłam pacjentką dr. Teligi. Niestety nie mam dobrego zdania na jej temat. Jest przede wszystkim niemiła, wiecznie zajęta, nie odpowiada na pytania i traktuje pacjentki jak pół inteligentki które wg niej powinny wszystko wiedzieć a ona nic im nie musi wyjaśniać. Mimo że mam skończone wyższe studia i nie należę do osób zastraszonych to w jej towarzystwie bałam się cokolwiek powiedzieć i czułam się jakbym miała skończone 6 klas podstawówki. Leżałam u niej na oddziale bo miałam powikłaną ciążę chorobą nerek. Na oddział dostałam się ze sporymi problemami. Po kilkukrotnym zgłaszaniu się na izbę przyjęć gdzie wiecznie nie było miejsc w końcu Pani doktor zdecydowała się mnie sama przyjąć. Wypisała mnie do domu i kazała się zgłosić na 3 tyg przed terminem na wywołanie porodu. W tym czasie Pani doktor przebywała na urlopie i jakoś nie poinformowała swojego personelu żebym została przyjęta z powrotem na oddział. Mimo sześciokrotnego zgłaszania się na izbę nie zostałam przyjęta gdyz podobno nie było miejsc, a przy mnie przyjmowano inne chore i jakoś miejsca dla nich były... Jak leżałam na oddziale to było tam kilka pacjentek które były prywatnymi pacjentkami Pana prof Czajkowskiego i mimo że miały ciąże fizjologiczne to były przyjmowane do szpitala wcześniej do porodu...no i dla nich miejsca były... Po prostu prywata i tyle. Moja ciąża zakończyła się przyjęciem na blok porodowy z podejrzeniem stanu przed rzucawkowego bo z nerwów w końcu za kolejnym razem na izbie dostałam bardzo wysokiego ciśnienia. Po 14 godzinach b.ciężkiego porodu zakończył się on cesarką po której w szpitalu zarazili mnie kilkoma bakteriami co zakończyło się zakażeniem organizmu i terapią dożylną trzema antybiotykami przez 2 tygodnie w szpitalu.
    Reasumując nie polecam tej lekarki i tego szpitala choć położne w nim na ogół były dość miłe. Nie odpowiada mi tryb pracy Pani doktor i to w jaki sposób mnie traktowała choć fachowcem może i jest dobrym, nie mi to oceniać bo lekarzem nie jestem. Jak widzę jest na białej liście więc może inni mają lepsze doświadczenia. Zresztą na patologii nie wszystkie pacjentki były tak źle przez nią traktowane jak ja, może po prostu nie przypadłam jej do gustu, ale zawsze mi się wydawało że takie rzeczy nie powinny mieć znaczenia w przypadku leczenia. Sama więc zdecyduj.
    Czy prowadzi ciąże fizjologiczne tego nie wiem bo ja miałam ciążę patologiczną i dlatego mnie przyjęła bo generalnie nie jest łatwo się do niej dostać.



    Temat: Wrocław - szpital im. Korczaka
    Dramat !!!!! /nt
    Moja 3 miesieczna córeczka trafiła na oddział 3 "biegunkowy" z lekkim
    odwodnieniem w srodę, w sobotę okazało się, że jest to być może zapalenie płuc
    ale weekend więc nikt nic mądrego nie był w stanie zrobić, za to w poniedziałek
    zastępca ordynatora - pani doktor dwojga nazwisk powiedziała że musimy czekać
    aż wirusy zamienią się w bakterie (coś niebywałego!!!). Następnie w wyniku
    oczekiwania na ową zamianę i prób leczenia dziecko trafiło na OIOM, w stanie
    krytycznym! Przy tej okazji pani zastępca ordynatora doradziła fachowo mojej
    żonie modlitwę - bo tylko to można teraz zrobić!!!
    Wiele zawdzięczamy lekarzom z OIOM-u - wielkie dzięki dla Pani Dr Koch i Pana
    Dr-a Rajcy, Pani Dr Paradowskiej-Jeszke oraz jeszcze jednego Pana Doktora który
    był wyjątkowo mrukliwy i trochę gburowaty, (przepraszam ale nie zapamiętałem
    Pana nazwiska Panie doktorze)- uważam że dzięki nim moje dziecko żyje!!! Po
    wizycie na OIOM-ie, po kilku dniach i ogólnej poprawie dziecko wróciło na
    oddział 3 i zaczęło sie od nowa: straszna biegunka!!! A na oddziale 3 pieluchy
    (pampersy z zawartością!!!!) NIE były wyrzucane z workiem na śmieci ALE BYŁY
    WYRZUCANE Z WORKA i natępnie ten był wiązany po zlewem, przez kilka dni jedyna
    toaleta na oddziale była pozbawiona bieżącej wody - na oddziale biegunkowym (bo
    jak nam powiedziano "łykend"). Kiedy powiedziałem, że jak już kupuję pampersy
    to kupię też worki na śmieci, wtedy to tylko w naszej izolatce worek był
    WYMIENIANY przy ogólnym zdziwieniu personelu! Było jeszce kilka
    podobnych "kwiatków" ale nie mam siły o tym pisać. Na koniec zostawiam coś
    mocnego: pani zastępca ordynatora powiedziała przy wypisie - uwaga
    cytuję "[...] no tośmy wyleczyli państwa córeczkę ale nie pytajcie co to
    było..." Od tego czasu przejazd ulicą Kasprowicza jest mi wyjątkowo nienawistny
    a moja żona woli odstać godzinę w korkou niż jechać w pobliżu szpitala Korczaka
    bo ten miesiąc jaki spedziła tam z dzieckiem, Ona i ja zapamiętamy do końca
    życia. Uważam że moje dziecko żyje dzieki lekarzom i pielniarkom z OIOM-u.
    Pomimo krytycznego stanu w jakim trafiło na OIOM, tylko podczas pobytu na OIOM-
    ie mieliśmy wrażenie, że tylko tam jest leczone, bo na oddziale 3 tylko wszyscy
    czekali, aż w końcu samo wyzdrowieje!!! Jeszcze raz serdecznie dziękuję Panu Dr
    Rajcy, Pani Dr Koch, Pani Dr Paradowskiej-Jeszke i pielęgniarkom. To działo sie
    kilka lat temu i mam nadzieję, że cos zmieniło sie na lepsze. I mam nadzieję,
    że nie będę musiał tego oglądać! Czego wszystkim życzę!



    Temat: Co choroba mówi o tobie
    summa napisała:

    > Krótkowzroczność jest wyrazem strachu przed swiatem zewnętrznym. Cierpi na
    nią ten, kto niechętnie patrzy na realia życia i nie chce podejmować nowych
    > wyzwań. Krótkowidz ma skłonność do do uciekania od rzeczy zewnętrznych na
    > rzecz sprzyjania swojemu wewnętrznemu rozwojowi. Cechuje się wyraźnie
    zawężoną postawą duchową, obawą przed przyszłością, krytyką lub odrzuceniem,
    przejęciem pełnej odpowiedzialności za swoje życie – lękom tym towarzyszy
    najczęściej nieśmiałość i skłonność do introwertyzmu, zorientowanie na
    przeżywanie swojego wnetrza.
    > Krótkowzroczność jest przejawem nazbyt silnej subiektywności, patrzenia na
    > świat „przez własne okulary”. Symptom ten powinien zatem zmuszać do
    > przypatrzenia się samemu sobie z zewnątrz, jest wezwaniem do krytycznego
    > spojrzenia na siebie z boku i wyciągnięcia z tych obserwcji niezbędnych
    > wniosków.
    > Krótkowidz najczęściej staje się nieśmiały, zahamowany emocjonalnie i nazbyt
    > uduchowiony. Ciężko rozbudzić jego uczucia i emocje, poniwaz kontroluje je
    > silniej niż inni. Z socjologicznego punktu widzenia jest doskonale
    dopasowany do zycia w społeczeństwie, gdyż albo unika przeszkód albo znosi je
    cierpliwie i bez słowa skargi.
    > Np. Japonia ma najwyższy na świecie odsetek krótkowidzów, co staje się
    > zrozumiałe w obliczu faktu, że tamtejsze wychowanie wyklucza sprzeciwianie
    się innym i okazywanie uczuć.

    Ta charakterystyka niewiele odbiega od moich cech charakteru !!!!!

    > Jeżeli krótkowzroczność jest spowodowana wrodzoną anomalią oka, autor radzi,
    > aby odszukać ów czynnik predyspozycji do krótkowzroczności, ponieważ to on
    > odgrywa decydującą rolę w pojawieniu się symptomów (tu dygresja – K.T. uw
    > aża, że czynniki typu wirusy, bakterie, genetyka czy wypadki to tylko
    wyzwalacze choroby - przyczyna symptomu leży zawsze w swiadomości, w sferze
    mysli). Kiedy znajdzie się ten czynnik, trzeba zadbać o jego usunięcie lub
    osłabienie jego wpływu, co daje szansę na poprawe wzroku lub w ogóle
    wyleczenie. Autor np. w leczeniu wykorzystywał techniki reinkarnacji,
    ponieważ po „podróży do dawnych wcieleń”, wolnych od wady wzroku,
    krótkowzroczność ustępowała, a przynajmniej się zmniejszała.

    Od dawna mam ochotę na operację korekty wzroku.Nie stać mnie na razie na taki
    zabieg, ale myślę o tym :))

    Gdzie kupiłaś książkę ??



    Temat: Co choroba mówi o tobie
    Krótkowzroczność
    Krótkowzroczność jest wyrazem strachu przed swiatem zewnętrznym. Cierpi na nią
    ten, kto niechętnie patrzy na realia życia i nie chce podejmować nowych
    wyzwań. Krótkowidz ma skłonność do do uciekania od rzeczy zewnętrznych na
    rzecz sprzyjania swojemu wewnętrznemu rozwojowi. Cechuje się wyraźnie zawężoną
    postawą duchową, obawą przed przyszłością, krytyką lub odrzuceniem, przejęciem
    pełnej odpowiedzialności za swoje życie – lękom tym towarzyszy najczęściej
    nieśmiałość i skłonność do introwertyzmu, zorientowanie na przeżywanie swojego
    wnetrza.
    Krótkowzroczność jest przejawem nazbyt silnej subiektywności, patrzenia na
    świat „przez własne okulary”. Symptom ten powinien zatem zmuszać do
    przypatrzenia się samemu sobie z zewnątrz, jest wezwaniem do krytycznego
    spojrzenia na siebie z boku i wyciągnięcia z tych obserwcji niezbędnych
    wniosków.
    Krótkowidz najczęściej staje się nieśmiały, zahamowany emocjonalnie i nazbyt
    uduchowiony. Ciężko rozbudzić jego uczucia i emocje, poniwaz kontroluje je
    silniej niż inni. Z socjologicznego punktu widzenia jest doskonale dopasowany
    do zycia w społeczeństwie, gdyż albo unika przeszkód albo znosi je cierpliwie i
    bez słowa skargi.
    Np. Japonia ma najwyższy na świecie odsetek krótkowidzów, co staje się
    zrozumiałe w obliczu faktu, że tamtejsze wychowanie wyklucza sprzeciwianie się
    innym i okazywanie uczuć.
    Jeżeli krótkowzroczność jest spowodowana wrodzoną anomalią oka, autor radzi,
    aby odszukać ów czynnik predyspozycji do krótkowzroczności, ponieważ to on
    odgrywa decydującą rolę w pojawieniu się symptomów (tu dygresja – K.T. uważa,
    że czynniki typu wirusy, bakterie, genetyka czy wypadki to tylko wyzwalacze
    choroby - przyczyna symptomu leży zawsze w swiadomości, w sferze mysli). Kiedy
    znajdzie się ten czynnik, trzeba zadbać o jego usunięcie lub osłabienie jego
    wpływu, co daje szansę na poprawe wzroku lub w ogóle wyleczenie. Autor np. w
    leczeniu wykorzystywał techniki reinkarnacji, ponieważ po „podróży do dawnych
    wcieleń”, wolnych od wady wzroku, krótkowzroczność ustępowała, a przynajmniej
    się zmniejszała.

    Uff, troche tego może duzo, ale i tak mocno skrócone, bo akurat o tym jest 5
    stron!




    Temat: Polacy dokonuja swiatowego przelomu w medycynie
    Polacy dokonuja swiatowego przelomu w medycynie
    Sława!
    Alternatywa dla antybiotyków?
    kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1191798&KAT=242

    Deska ostatniego ratunku?

    Leczenie przy pomocy bakteriofagów może stanowić przełom w medycynie. W
    czasie, gdy antybiotyki zatracają już swoją skuteczność, mogą je zastąpić
    dobroczynne wirusy zwalczające groźne szczepy bakteryjne. Najwybitniejsze na
    arenie międzynarodowej osiągnięcia w dziedzinie badań nad fagami mają
    naukowcy z Wrocławia.

    JMW 2004-10-04

    Podczas gdy wiodące pisma naukowe świata zaczynają uznawać znaczenie
    polskich badań i pozycję dokonań na arenie międzynarodowej, okazuje się, że w
    rodzinnym kraju nietrudno napotkać na przeszkody w ich rozwijaniu. Problem
    lekoodporności bakterii stał się w ostatnich latach jednym z największych
    wyzwań współczesnej medycyny, co sprawia, że niektórzy eksperci uważają, że
    zbliżamy się do tzw. ery przedantybiotykowej – twierdzi prof. Andrzej Górski,
    dyrektor Instytutu Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN im. Ludwika
    Hirszfelda we Wrocławiu.

    Antybiotyki nie tylko tracą skuteczność, ale – jak ustalono – mogą być
    niebezpieczne dla zdrowia i życia człowieka. Okazuje się, że podawanie
    antybiotyków kobietom, szczególnie w toku leczenia zakażeń układu moczowego,
    zwiększa ryzyko wystąpienia raka piersi. Sytuacja ta sprawia, że w ostatnich
    latach ogromnie wzrosło zainteresowanie leczeniem antybiotykoopornych zakażeń
    bakteriofagami, wirusami selektywnie niszczącymi bakterie, a nie
    wywierającymi przy tym szkodliwego działania na komórki i organizmy ssaków –
    stwierdza prof. Górski.

    Długa historia

    Badania nad bakteriofagami trwają w IITD od pięćdziesięciu lat, zainicjowane
    przez założyciela instytutu prof. Ludwika Hirszfelda, a następnie
    kontynuowane przez prof. Ślopka. Obecnie, jak to stwierdza „Science”,
    wrocławski zespół dysponuje największym na świecie doświadczeniem w terapii
    fagowej u człowieka. Należy tu wymienić przede wszystkim dr Beatę Weber-
    Dąbrowską, najdłużej pracującą w dziedzinie preparatyki fagowej i mającą
    szczególne zasługi – mówi prof. Górski.

    Bakteriofagi (w skrócie: fagi), pożyteczne dla człowieka wirusy, odkryto na
    początku XX wieku. Po raz pierwszy zastosowano je w 1915 r. we Francji do
    leczenia chorych na czerwonkę. Fagi działają na bakterie z siłą niemalże
    bomby atomowej – podkreśla prof. Górski. Namnażają się w ognisku zakażenia i
    niszczą komórki bakteryjne, nie powodując przy tym praktycznie skutków
    ubocznych dla organizmu człowieka.

    Pierwszy w Polsce udokumentowany przypadek wyleczenia chorego przy pomocy
    fagów to pisarka Maria Dąbrowska. Leczenie podjął znany warszawski urolog, dr
    Czubalski. Doktor Czubalski uratował mi życie, kiedy w roku 1942 chorowałam
    niebezpiecznie na ropne zapalenie miedniczek nerkowych wywołanych bakterią
    coli. Wypadek był wyjątkowo złośliwy i po półtoramiesięcznym pobycie w
    klinice uniwersyteckiej (dawny Szpital Dzieciątka Jezus) lekarze tamtejsi,
    zresztą doskonali, zwątpili w możliwość utrzymania mnie przy życiu... Doktor
    Czubalski... wyleczył mnie zacząwszy od czterokrotnej transfuzji krwi, a
    następnie stosując bakteriofagi – wspomina Dąbrowska w „Dziennikach
    powojennych 1945-1965”.

    Pojawienie się antybiotyków, uznanych za leki rewolucyjne, osłabiło
    zainteresowanie fagami. Jednak tylko na jakiś czas. Okazało się bowiem, że
    istnieją lekoodporne szczepy bakteryjne, jak. min. Staphylococcus aureus,
    Streptococcus pneumoniae czy Pseudomonas aeruginosa, względem których
    antybiotykoterapia jest nieskuteczna. Według ekspertów, największe zagrożenie
    stanowi narastająca lekoodporność szczepu S.aureus, głównego sprawcy zakażeń
    wewnątrzszpitalnych, powodującego aż 40% śmiertelność w przypadku
    bakteriemii.

    Pozdrawiam i zapraszam na:
    Forum Słowiańskie



    Temat: Pogodynek na urlopie reklamuje jogurt
    actimel i Lactobacillus casei co za bzdura
    oto cytat:
    Pozytywny wpływ bakterii fermentujących mleko na zdrowie człowieka znany był
    już w starożytności: Pliniusz Starszy nakazywał stosowanie sfermentowanego
    mleka w zaburzeniach żołądkowo - jelitowych. Jednak dopiero w XX wieku Ilia
    Miecznikow rosyjski laureat nagrody Nobla w swoich badaniach naukowych
    udowodnił korzystny wpływ bakterii fermentacji mlekowej na zdrowie człowieka.
    Drobnoustroje te są zaliczane dzisiaj do probiotyków (z greki "dla życia").
    Charakteryzuje je to, że występują w żywności, a po spożyciu są zdolne do
    przeżycia w przewodzie pokarmowym i korzystnie wpływają na zdrowie gospodarza.
    Bakterie fermentacji mlekowej (lactic acid bacteria -LAB: Lactobacillus
    acidophilus, L. bulgaricus, L. casei ssp. rhamnosus, L. casei Sirota. Inne
    bakterie probiotyczne to Bifidobacterium bifidum, Lactococcus lactis.
    Spektrum fizjologiczne działania mikroorganizmów probiotycznych, stanowiących
    mikroflorę jelitową, wydaje się bardzo szerokie. Obecnie uwagę badaczy przykuwa
    ich udział w procesach odżywczych i obronnych. Chociaż mechanizm działania jest
    złożony i jeszcze nie w pełni poznany, już dzisiaj wiadomo, że:

    obniżają pH treści jelitowej ( w wyniku fermentacji węglowodanów w tym laktozy
    i produkują krótko-łańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA) oraz kwasy organiczne, co
    zwiększa rozpuszczalność soli, wapnia i magnezu)
    stymulują motorykę jelita i zwiększają transport międzykomórkowy wapnia i
    magnezu w jelicie grubym
    hamują wątrobową syntezę kwasów tłuszczowych, jelitowe wchłanianie glukozy
    zmniejszają populację patologicznych mikroorganizmów w jelitach, w wyniku
    rywalizowania z nimi o pokarm, co ogranicza możliwość wystąpienia reakcji
    zapalnej i/lub alergicznej
    zmieniają czynności układu immunologicznego jelita
    stymulują różnicowanie limfocytów,
    zwiększają syntezę przeciwciał,
    zwiększają ilość i aktywność komórek żernych
    utrudniają kolonizację patologicznych bakterii w drogach moczowych.
    Dążenie do pełnego wyjaśnienia mechanizmu działania bakterii probiotycznych
    znajduje wyraz szeroko zakrojonych, intensywnych badaniach naukowych
    dotyczących ich korzystnego wpływu dla zdrowia człowieka. Wyniki tych prac
    publikowane są w renomowanych czasopismach naukowych. Dotychczas niewątpliwie
    korzystne działania probiotyków wykazano w:

    antykoterapii
    biegunkach infekcyjnych
    nawykowych zaparciach, chorobach zapalnych jelit
    terapii onkologicznej
    długotrwałej obniżonej odporności w przeszczepach narządów i tkanek
    alergiach pokarmowych
    nietolerancji laktozy
    zakażeniach układu moczowego
    profilaktyce osteoporozy
    Warto też pamiętać, że probiotyki nie stwarzają żadnego zagrożenia w czasie ich
    stosowania. Nigdy też nie stwierdzono działań niepożądanych w czasie terapii.
    Wciąż aktualny aforyzm Hipokratesa "Natura leczy, lekarz obserwuje" najlepiej
    charakteryzuje korzyści płynące ze stosowania probiotyków.

    Na podstawie: terapia 2002, 2; Pediatria Współczesna. Gastroenterologia,
    Hepatologia i Żywienie Dziecka 2002; 4; Nowa Pediatria 2001; 26.

    dr n. med. Artur Pudło
    specjalista chorób wewnętrznych




    Temat: biorezonans...
    Ja miałam przepisany trilac od tej kobiety która robiła mi bioenergetyzacje bo
    powiedziała ze odtoksycznia organizm-zamiast trilaca mogłabym pic np.actimel
    ale ze tu i tu sa te same bakterie to dla mnie silniejszy, tanszy i bardziej
    opłacalny był trilac.Picie 3 actimelków dziennie wychodzi zbyt drogo:)
    aczkolwiek sa duzo smaczniejsze!
    Jesli chodzi o Liv 52 to 100tabl.kosztuje ok 34zł, a 50 ok 16-17zł.
    Nie wiem czy dla Ciebie bedzie dobry spowodu tej zółci-nie umiem Ci
    odpowiedzieć ,a nie chciałabym źle doradzić.Ja nie mam problemów z zółcią tylko
    generalnie z wątrobą -za duzo lekarstw, hormony-więc dlatego go pije.Oczywiscie
    nie zamierzam pic dłuzej niz miesiac ,bo we wszystkim musi byc umiar.Po drugie
    wątroba tez odpowiada za oczyszczanie organizmu, dlatego doszłam do wniosku ze
    skoro bedzie chora i zatruta, to nie pomoze oczyszczac organizmu z toksyn -wiec
    dlatego pije liv52.
    Nie wiem co ci doradzić bo kazdy organizm jest inny.A nie chciałabym byc złym
    doradzcą.
    ponizej wklejam info na temat liv 52

    "
    Zawiera w swoim składzie unikalną kompozycję ziół wzbogaconą minerałem żelaza.

    Preparat pobudza czynność wątroby. Działa ochronnie na wątrobę zmniejszając
    szkodliwy wpływ toksyn: bakteryjnych, wirusowych i różnych substancji
    chemicznych w tym metali ciężkich i alkoholu.

    Działanie:
    Spożywanie Liv.52 może pomóc w regulacji poziomu enzymów i zoptymalizować
    przyswajanie i poprawić skuteczność działania wątroby.

    Preparat pobudza czynność wątroby. Działa ochronnie na wątrobę zmniejszając
    szkodliwy wpływ toksyn: bakteryjnych, wirusowych i różnych substancji
    chemicznych w tym metali ciężkich i alkoholu. W skład leku wchodzi 7 ziół
    opracowany przez hinduskich zielarzy 2500 lat temu. Doskonale wspomaga pracę
    wątroby, oczyszczanie jej z toksyn, kancerogenów. Obniża poziom bilirubiny i
    trójglicerydów. Leczy przewlekłe choroby - marskość, żółtaczkę. Poprawia
    apetyt, trawienie, likwiduje zaparcia.

    Stosowanie:

    2 x dziennie po 1-2 kapsułki przed posiłkiem. Spożywać kilka tygodni w celu
    uzyskania maksymalnego efektu. Używanie naturalnych produktów powoduje
    stopniowe i długotrwałe rezultaty.

    Wskazania:

    Pobudza czynność wątroby, działa ochronnie na wątrobę. Regeneruje uszkodzone
    komórki wątrobowe. Działa wspomagająco w stanach po toksycznych zatruciach
    wątroby i stanach rekonwalescencji.

    Dawkowanie:

    Dorośli: 2-3 tabletki 3 lub 4 razy dziennie. Dzieci: 12-16 lat - 1-2 tabletki 3
    razy dziennie.

    Przed posiłkiem.

    Skład:

    Himsra (Capparis spinosa) 17mg

    Kasani (Cichorium intybus) 17mg

    Kakamachi (Solanum nigrum) 8mg

    Arjuna (Terminalia arjuna) 8mg

    Kasamarda (Cassia occidentalis) 4mg

    Biranjasipha (Achillea millefolium) 4mg

    Jhavuka (Tamarix gallica) 4mg

    Na prv przesle ci zdjęcie ulotki liv 52.

    Acha jeszcze ważna info odnosnie mojego zwłochowacenia.Znam juz przyczyne moich
    zaburzeń hormonalnych i włochów.Robiłam krzywa cukrowa i 3 pomiary insuliny.Mam
    insulinoopornosc.To zupelnie zmienia tok mojego leczenia!Dziwne ze przez 3 lata
    zaden lekarz nie domyslił sie ze za moje PCO odpowiada dziedziczona po ojcu
    skłonnosc do cukrzycy!Tyle razy im mówiłam ze tata ma cukrzyce.Jedna lekarka w
    koncu zrobila mi badanie krzywej cukrowej i wyszła idealnie.wiec zaniechano
    dalszych badan w tym kierunku!Dopiero dwa lata od tego momentu, zdobywajac
    wiedze na interku postanowiłam zbadac nie tylko glukoze ale tez insuline-po
    obciązeniu.Jakiez było moje zdziwienie po odebraniu wyników.Okazało sie ze po
    posiłku moja trzustka bombarduje mnie insuliną!!!A nadmiar insuliny działa
    przecież androgennie, zaburza prace jajników i innych hormonów np obniza sie
    SHGB-hormon produkowany w wątrobie, który odpowiada za wychwytywanie nadmiaru
    wolnego testosteronu we krwi.Gdy SHGB jest za mało-(na skutek m in. duzej
    ilosci insuliny) rosnie testosteron i przybywa włochów!
    Dlatego chce napisac-dziewczyny badajcie sie!Wszystko ma swoja przyczynę.Niech
    nam nie mówią-taka uroda...Nie mozna leczyc samych skutków podając tylko
    sztuczne hormony, których w organiźmie brakuje, trzeba leczyc przyczyne ich
    braku lub nadmiaru!Przez 5 lat nikt mi nie wierzył ze cos mi jest.Mama
    twierdziła ze się doszukuje ,a lekarze, ze taka moja uroda!
    Wydałam ostatnie pieniadze na badanie insuliny ale nie załuję...
    Dlaczego tak jest ze idac do lekarza trzeba miec porównywalnie duzą wiedzę do
    ich wiedzy.Przeciez to oni sie kształcą w tym kierunku ,nie my!
    Przypomniał mi się taki cytat:
    "My lekarze, my sól ziemi, ręka kojąca wszelką boleść(...)" O ironio!hmmm,
    gdybyz tak było naprawde-swiat byłby taki piękny!
  • zanotowane.pl
  • doc.pisz.pl
  • pdf.pisz.pl
  • dsj4cup.htw.pl



  • Strona 2 z 3 • Wyszukano 180 rezultatów • 1, 2, 3 
    Wszelkie Prawa Zastrzeżone! Design by SZABLONY.maniak.pl.